Popularne posty

14 stycznia 2012

pamiątka z wakacji.

Pamiątka z wakacji to coś więcej niż „tylko” pamiątka. To źródło Twojej energii i motywacji do działania.

Twoją pamiątką z  podróży może być wszystko. Jedni kolekcjonują magnesy z miasta, które odwiedzili, inni zbierają piasek w szklane słoiczki z każdej plaży, na której postawili stopę, a kolejni kupują płyty z lokalną muzyką. Dla każdego pamiątką będzie inna rzecz, przedmiot, piosenka, emocja, doświadczenie… Ja oprócz zdjęć przywożę z wypraw szaliki, z których korzystam przez cały rok. Są kolorowe i dodają mi sił kiedy za oknem pada deszcz. Wtedy otwieram szafę i sięgam po kolor, na który mam ochotę. A do tego nie dość, że poprawiam sobie humor, wracają wspomnienia z miejsca, z którego pochodzi szalik. Niesamowite uczucie. Wtedy przypomina mi się wszystko. Widzę, czuję, dotykam, podziwiam tamten świat… A najlepsze w tym wszystkim jest to, że po takiej podróży w wyobraźni mam więcej energii do działania i większą motywację do pracy.

To prosty mechanizm. Wystarczy ruszyć głową, pomyśleć o tej rzeczy, którą przywiozłeś i na chwilę przenieść się w tamten moment Twojego życia. W ten sposób budzą się w Tobie emocje i uczucia, które kojarzą Ci się z czymś dobrym, wesołym, po prostu wakacjami i relaksem. To podstawa do tego, żeby w ciągu dnia podnieść swój poziom energii i zacząć działać efektywniej.

Zamknij oczy, poczuj się tak, jakbyś tam był. Poczuj wiatr we włosach, przypomnij sobie wszelkie szczegóły z Twojego otoczenia. Zauważ swoje emocje. Pozwól sobie na chwileczkę zapomnienia i lataj ze wspomnieniami we własnej głowie.

Tym sposobem, z odświeżonym umysłem możemy wrócić do naszego projektu z nową dawką endorfin.

Dla mnie ta technika to coś, co na chwilę pozwala mi się wyłączyć, przypomnieć wakacyjne chwile i pomarzyć, że podobny wyjazd z kolejnymi emocjami i wrażeniami czeka na mnie po ukończonym projekcie.

A z takim założeniem śmiało mogę projektować dalej własne życie. 

1 komentarz:

  1. To takie kotwiczenie pozytywnych stanów emocjonalnych! Genialnie działa :-) ja też przywożę szale z wakacji, ale przede wszystkim zdjęcia, duuuużo zdjęć.

    OdpowiedzUsuń